21.6.08

Antypodysta

A mi się antypody kojarzą z kwiatem. :)

19.6.08

Brednie u Pospieszalskiego

Waliesa (Lek) - kurde... koleś jest po prostu zajebisty. :) :) :) :) :) Feria bredni. Panie, symfonia bełkotu. :) :) :)

ZUS i brak zrozumienia

Rozmawiałem ostatnio z osobą w wieku przedemerytalnym. Wyraziłem pogląd iż ZUS jest niepotrzebny i powinien być zlikwidowany, a przynajmniej mocno zreformowany. Dodatkowo powiedziałem, że przymus płacenia składek ZUS'owi jest wielce szkodliwy. Na co ona pokiwała głową w stylu "niby masz rację młokosie, ale w życiu jest inaczej" i zagaiła - "A ile już nazbierałeś?" Chodziło jej o tak zwany III filar (mądrości?). Zgodnie z prawdą odpowiedziałem - "Nic, bo mi ZUS zabiera". No i się dyskusja skończyła. Każde poszło sobie w swoją stronę z poczuciem wyższości. Ja dodatkowo poczułem się jak dr. Livingston.
To jest kompletnie zadziwiające jak niektórzy starsi ludzie wychowani na komuniźmie nie są w stanie sobie wyobrazić (albo już im się nie chce) czegoś innego, niż państwowe drogi, państwowe szpitale, państwowe emerytury. To primo. Secundo - ona wyraźnie opierała się na skądinąd nieco słusznym założeniu, że ludzie młodzi wcale nie myślą o emeryturze, tylko budzą się z ręką w nocniku koło wieku przedemerytalnego. I to prawda! Wielu ludzi tak postępuje (tyle że nie wszyscy, bo osobiście znam parę osób, które odkładają na III filar, a ja sam, w wieku 20 lat, miałem kiedyś propozycję od CU, już zacząć oszczędzać - najmniejsza składka wtedy to było zdaje się coś koło 20-30zł miesięcznie - mądrze i sensownie inwestowane).
No ale część ludzi gwiżdże na to. Tylko szanowna pani prawie-emerytka nie zauważa jednej rzeczy - ZUS też na to gwiżdze!!!! Oni nie zbierają za ciebie kasy na twoją emeryturę, tylko rozdają głodowe emerytury istniejącym emerytom, a na mnie, czy tam przeciętnego czytelnika tego bloga to będą okradane nasze dzieci. Tak, dokładnie zrozumieliście to - dla mnie będą okradane też wasze dzieci - fajny system, nie? Wspólnota dzieci.

16.6.08

Brak motywacji, czy wódki?

Oglądam sobie tę polską (?) reprezentację i tak dochodzę do wniosku, że ruszają się jak w, nomen omen, smole. Nawet ten Rodżer. To oznacza, jak bardzo chałowo grała Austria, skoro biegając duużo szybciej potrzebaowała pomocy w postaci karnego, żeby jedynie zremisować.

P.S. Własnie komentator potwierdził moją tezę: "Gdzie ten power football?"